czwartek, 5 czerwca 2014

DOMOWY  TWARÓG
Czasem robię, bo mam ochotę, czasem dlatego, że nie mam co zrobić z dużą ilością kwaśnego mleka. Taki domowy twaróg może zrobić każdy i na wsi, i w mieście, potrzebne jest tylko zwykłe, niepasteryzowane mleko. Można je kupić od gospodarza, na targowisku, w mlekomacie.

Niektórzy mieszają mleko kwaśne ze słodkim lub zalewają kwaśne wrzącym słodkim (wtedy wychodzi delikatniejszy). Jak robię twaróg w najprostszy sposób, tak jak robiła moja babcia na pięknej podkarpackiej wsi. Bo w domowym gotowaniu nie chodzi o to, żeby kombinować, ale żeby wszystko w prosty sposób zagospodarować.

Domowy twaróg pięknie wygląda i wspaniale smakuje.
Mleka kwaśnego nie roztrzepuję, gdy oddzieli się serwatka. Stawiam na najmniejszy z możliwych palników i na najmniejszy ogień. Powoli podgrzewam. Gdy w garnku robi się gorąco, trzymam jeszcze chwilę na ogniu, ale mleko nie może się zagotować!. Przelewam delikatnie zawartość przez sitko wyłożone gazą. Zostawiam na tym sitku tak długo, jak mi się podoba. Gdy poleży dłużej, będzie bardziej suchy, gdy krócej, będzie wilgotny, nasiąknięty serwatką. W każdym przypadku pycha!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz