Sztuka kulinarna to umiejętność przyrządzania zdrowych, smacznych, tanich i estetycznie na stół podanych potraw. Nic dodać, nic ująć.
Tak mówiła Emilia Kołder, która urodziła się w 1900 roku, zmarła w 1974. Wyszła za mąż, gdy miała 20 lat, ale na pewno można ją nazwać kobietą nowoczesną. Żyła w bardzo trudnych czasach i w bardzo trudnym miejscu.
Średnia Sucha, rodzinna miejscowość, po podziale Śląska Cieszyńskiego w 1920 stała się częścią Czechosłowacji, w październiku 1938 została wraz z Zaolziem zaanektowana przez Polskę, potem przez nazistowskie Niemcy. Po wojnie znów znalazła się w Czechosłowacji.
Emilia była zdeklarowaną Polką, aktywną działaczką różnych organizacji, udzielała się społecznie, ale przede wszystkim gotowała, gotowała, gotowała. Bardzo to lubiła, a gdy zorientowano się, że jest w tym świetna, namówiono ją na gotowanie na weselach, koloniach, uroczystościach, potem na prowadzenie kursów. A że nie tylko kursantki chciały mieć przepisy Kołdrowej w domu, powstała książka – prawdziwy bestseller – „Kuchnia śląska”. Nakład dwóch wydań z 1972 i 1978 roku wyniósł 100 tys. egzemplarzy.
Pani Emilia przyczyniła się do zachowania i wyeksponowania odrębności kulturowej ziemi cieszyńskiej. Będąc częścią zjednoczonej Europy i globalnej wioski, widzimy dokładnie, jak ważna jest tożsamość kulturowa. Kuchnia jest jednym z najważniejszych elementów identyfikacji regionalnej.
Biorąc pod uwagę popularność, nic dziwnego, że „Kuchnia Śląska Cieszyńskiego czyli wybór przepisów kulinarnych Emilii Kołder” została wybrana na pierwszy zeszyt Kalendarza Beskidzkiego. Książka formatu zeszytowego, datowana na rok 2014, wydana jest na kredowym papierze. Kupiłam ją w Ustroniu w Haro na Rynku za 22 zł. Wydawcą jest Towarzystwo Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia, www.przyjacieleBB.bielsko.pl
Emilia Kołder ma coś niezwykłego w wyrazie twarzy - spokój, pogodę ducha, łagodność. Carla z amerykańskiego Top Chefa powtarzała, że gotuje z miłością. Od razu mi to przyszło do głowy, gdy popatrzyłam na zdjęcie pani Emilii.

