Irysy syberyjskie to istne cudo. Urodę mają egzotyczną, a są takie powszechne w ogrodach. Zadziwiają mnie te wymyślne, kształty i czarne żyłki na żółtym tle przechodzącym w głęboki fiolet. Na zdjęciu po lewej na pierwszym planie jest biały irys holenderski
z cebulowych, syberyjskie za nim. Ten z prawej – fioletowy, to też holenderski.
Nie przepadam natomiast za azaliami, krótko kwitną, a po stracie kwiatów nie są dekoracyjnymi krzewami. Dodatkowo, gdy są w pełni kwitnienia, zazwyczaj przychodzą jakieś mniejsze lub większe majowe opady. Przemoczone kwiaty nie wyglądają okazale. Chociaż czasem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz